Obrona konieczna

 

Obrona konieczna - jest jednym z podstawowych praw człowieka i jest ona odparciem bezpośredniego, bezprawnego i rzeczywistego zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem. Polski Kodeks Karny unormował tę instytucję w art. 25, który stanowi:


§ 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.

§ 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia. 
§ 3. Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu. 

Intencją, ani próbą autora nie jest stworzenie monografii dotyczącej instytucji obrony koniecznej, bowiem ramy niniejszego artykułu nie pozwalają na szczegółowe rozważanie wszystkich problemów natury prawnej i faktycznej jakie niesie za sobą wskazana instytucja, ale jedynie zasygnalizowanie jakie sytuacje uprawniają do obrony koniecznej, także w zakresie postulatów de lege ferenda. Przechodząc do krótkiej interpretacji powołanego przepisu oraz oczyszczając przedpole należy określić pojęcie i cechy zamachu.


Zamachem jest każdy czyn człowieka skierowany ku temu, by istniejący stan zmienić poprzez naruszenie dobra prawnego lub stworzenie sytuacji realnie zagrażającej niebezpieczeństwem takiego naruszenia 1). Ponadto aby móc mówić o zamachu, który ekskulpuje w rozumieniu prawa karnego musi on być  rzeczywisty, tj. musi istnieć obiektywnie, a nie być jedynie wytworem wyobraźni osoby czującej się zaatakowaną. W takim bowiem przypadku zastosowanie znaleźć może co najwyżej art. 29 k.k. (tzw. błąd co do kontratypu). Konieczne jest także aby był bezprawny tj. taki aby czyn (działanie lub zaniechanie) będący jego emanacją naruszał zakaz prawny podejmowania określonych zachowań lub stanowił niewykonanie prawnego nakazu ich podjęcia. Zakaz lub nakaz taki wynikać może z normy prawno karnej, jego źródłem mogą być także inne normy prawa powszechnego (cywilnego, administracyjnego itp.). Ostatnim zaś warunkiem jest jego bezpośredniość, z którą mamy do czynienia nie tylko wtedy, gdy dane dobro prawnie chronione zostało już wprost zaatakowane (np. na osobę zaatakowaną spadły pierwsze ciosy), ale i wtedy, gdy z przebiegu całego zdarzenia wynika wysoki stopień prawdopodobieństwa, iż dobro to zostanie zaatakowane natychmiast

1)K. Buchała, Prawo karne materialne, s. 250.


Istnieć tu musi wysoce spotencjalizowane niebezpieczeństwo takiego ataku, co oznacza, iż wystarcza sam stan wysokiego zagrożenia naruszenia dobra. Bezpośredniość zamachu zachodzi, gdy czyn napastnika przeszedł z fazy przygotowania do fazy usiłowania3).

Obrona konieczna jest specyficzną instytucją - z jednej strony normowaną i sankcjonowaną przez prawo, z drugiej zaś stanowi  gwarant społecznej sprawiedliwości. Jest ona prawem broniącego się i może wedle jego decyzji być stosowana wszędzie tam, gdzie spotka się on z bezprawnym, rzeczywistym i bezpośrednim zamachem na dobro chronione prawem, nawet gdyby niebezpieczeństwa płynącego z owego zamachu można uniknąć w drodze ucieczki czy nawet prostego uchylenia się. Ma ona na celu nie tylko ochronę przed niebezpieczeństwem, lecz także kształtowanie zasady, że prawo nie powinno ustępować przed bezprawiem4).  Jak jednakowoż podkreśla orzecznictwo broniący się musi jednak działać w celu jego odparcia, tj. musi być świadom istnienia zamachu i chcieć go odeprzeć 5) , co eliminuje wszelkie akty zemsty, samosądu itp. Obrona konieczna musi być bowiem konieczna, a nie stanowić rodzaj samowoli prawnej. To mianowicie świadczyłoby jedynie o słabości państwa i prawa.

Jednakowoż mimo granic obrony koniecznej wyznaczonych przez ustawodawcę (§2 i 3 art. 25 k.k.) w warunkach obiektywnych pojawiają się problemy co do stosowania i przestrzegania wskazanego przepisu. Wraz ze wzrostem przenikania się kultur - europejskiej i anglosaskiej wynikającej z coraz szerszych kontaktów gospodarczych, ekonomicznych, ale też i prywatnych coraz częściej pojawiają się postulaty rozszerzenia granic obrony koniecznej. Czego wyrazem są próby znowelizowania art. 25 k.k.6), w tym wniosek z 2003 roku, którego autorzy stali na stanowisku, iż powinna obowiązywać zasada mój dom moją twierdzą i napastnik powinien ponosić pełne ryzyko zamachu. Projekt stanowił, że '' nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, broniąc się przed bezprawnym zamachem osoby, która wdarła się do jego domu, mieszkania, lokalu, pomieszczenia albo ogrodzonego terenu ''. U podłoża przedmiotowego projektu legła myśl, nie powinno być żadnego usprawiedliwienia dla karania ludzi, którzy nawet zabijają włamywacza, który okrada ich dom. 

2)M. Filar, „Komentarz do Kodeksu Karnego. Część Ogólna”
3)wyrok SN z dnia 11 grudnia 1978 r., II KR 266/78, OSNKW 1979, nr 6, poz. 65, wyrok SN z dnia 31 marca 1988 r., I KR 60/88, OSNKW 1988, nr 9-10, poz. 64; wyrok SN z dnia 24 lipca 1997 r., III KKN 261/96, Prok. i Prawo 1998, nr 1
4)wyrok SN z dnia 27 lipca 1973 r., IV KR 153/73, OSNKW 1974, nr 1, poz.5
5)wyrok SN z dnia 30 grudnia 1972 r., Rw 1312/72, OSNKW 1973, nr 5, poz. 69 oraz wyrok SN z dnia 19 lutego 1997 r., IV KKN 292/96, Prok. i Prawo 1997, nr 7-8
6)projekt nowelizacji Kodeksu Karnego z 2003 r.


Mimo braku zmiany brzmienia przepisu ciągle aktualnym uzasadnieniem obrony koniecznej jest naturalne i przyrodzone, wręcz instynktowne prawo każdego człowieka do obrony swoich dóbr, a idea solidaryzmu społecznego wystarczająco uzasadnia wskazaną instytucję 7).   Dlatego też wydaje się, że polskie prawo o obronie koniecznej należałoby zbliżyć do standardów amerykańskich, gdzie agresora, który bezprawnie wtargnął na nasz teren, można nawet zabić. Trzeba powiedzieć jasno: cała odpowiedzialność za zamach i jego konsekwencje spoczywa na napastniku. Ten, kto broni się we własnym domu, nie może z tego tytułu ponosić najmniejszego uszczerbku. Na swoim terenie obywatel powinien mieć nie tylko tytuł, ale i realne możliwości odparcia zamachu. Dopóki co jednak, powyższe stanowi pewien sprzeciw społeczny i postulat obywatelski. Nadal bowiem obrona konieczna obowiązuje w brzmieniu podanym na początku niniejszego tekstu, a zatem jej przekroczenie może i zapewne spotkałoby się z zarzutem ekscesu ekstensywnego lub intensywnego, o czym  przy następnym spotkaniu. 

7)J. Warylewski, "Prawo Karne. Część Ogólna" Wyd. 1  

© 1990-2012 Karkoszka.pl.