A) Obrona konieczna - jest jednym z podstawowych praw człowieka i jest ona odparciem bezpośredniego, bezprawnego i rzeczywistego zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem. Polski Kodeks Karny unormował tę instytucję w art. 25, który stanowi:
§ 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.
§ 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
§ 3. Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.
Intencją, ani próbą autora nie jest stworzenie monografii dotyczącej instytucji obrony koniecznej, bowiem ramy niniejszego artykułu nie pozwalają na szczegółowe rozważanie wszystkich problemów natury prawnej i faktycznej jakie niesie za sobą wskazana instytucja, ale jedynie zasygnalizowanie jakie sytuacje uprawniają do obrony koniecznej, także w zakresie postulatów de lege ferenda. Przechodząc do krótkiej interpretacji powołanego przepisu oraz oczyszczając przedpole należy określić pojęcie i cechy zamachu.
Zamachem jest każdy czyn człowieka skierowany ku temu, by istniejący stan zmienić poprzez naruszenie dobra prawnego lub stworzenie sytuacji realnie zagrażającej niebezpieczeństwem takiego naruszenia 1). Ponadto aby móc mówić o zamachu, który ekskulpuje w rozumieniu prawa karnego musi on być rzeczywisty, tj. musi istnieć obiektywnie, a nie być jedynie wytworem wyobraźni osoby czującej się zaatakowaną. W takim bowiem przypadku zastosowanie znaleźć może co najwyżej art. 29 k.k. (tzw. błąd co do kontratypu). Konieczne jest także aby był bezprawny tj. taki aby czyn (działanie lub zaniechanie) będący jego emanacją naruszał zakaz prawny podejmowania określonych zachowań lub stanowił niewykonanie prawnego nakazu ich podjęcia. Zakaz lub nakaz taki wynikać może z normy prawno karnej, jego źródłem mogą być także inne normy prawa powszechnego (cywilnego, administracyjnego itp.). Ostatnim zaś warunkiem jest jego bezpośredniość, z którą mamy do czynienia nie tylko wtedy, gdy dane dobro prawnie chronione zostało już wprost zaatakowane (np. na osobę zaatakowaną spadły pierwsze ciosy), ale i wtedy, gdy z przebiegu całego zdarzenia wynika wysoki stopień prawdopodobieństwa, iż dobro to zostanie zaatakowane natychmiast
1)K. Buchała, Prawo karne materialne, s. 250.
Istnieć tu musi wysoce spotencjalizowane niebezpieczeństwo takiego ataku, co oznacza, iż wystarcza sam stan wysokiego zagrożenia naruszenia dobra. Bezpośredniość zamachu zachodzi, gdy czyn napastnika przeszedł z fazy przygotowania do fazy usiłowania3).
Obrona konieczna jest specyficzną instytucją - z jednej strony normowaną i sankcjonowaną przez prawo, z drugiej zaś stanowi gwarant społecznej sprawiedliwości. Jest ona prawem broniącego się i może wedle jego decyzji być stosowana wszędzie tam, gdzie spotka się on z bezprawnym, rzeczywistym i bezpośrednim zamachem na dobro chronione prawem, nawet gdyby niebezpieczeństwa płynącego z owego zamachu można uniknąć w drodze ucieczki czy nawet prostego uchylenia się. Ma ona na celu nie tylko ochronę przed niebezpieczeństwem, lecz także kształtowanie zasady, że prawo nie powinno ustępować przed bezprawiem4). Jak jednakowoż podkreśla orzecznictwo broniący się musi jednak działać w celu jego odparcia, tj. musi być świadom istnienia zamachu i chcieć go odeprzeć 5) , co eliminuje wszelkie akty zemsty, samosądu itp. Obrona konieczna musi być bowiem konieczna, a nie stanowić rodzaj samowoli prawnej. To mianowicie świadczyłoby jedynie o słabości państwa i prawa.
Jednakowoż mimo granic obrony koniecznej wyznaczonych przez ustawodawcę (§2 i 3
2)M. Filar, „Komentarz do Kodeksu Karnego. Część Ogólna”
3)wyrok SN z dnia 11 grudnia 1978 r., II KR 266/78, OSNKW 1979, nr 6, poz. 65, wyrok SN z dnia 31 marca 1988 r., I KR 60/88, OSNKW 1988, nr 9-10, poz. 64; wyrok SN z dnia 24 lipca 1997 r., III KKN 261/96, Prok. i Prawo 1998, nr 1
4)wyrok SN z dnia 27 lipca 1973 r., IV KR 153/73, OSNKW 1974, nr 1, poz.5
5)wyrok SN z dnia 30 grudnia 1972 r., Rw 1312/72, OSNKW 1973, nr 5, poz. 69 oraz wyrok SN z dnia 19 lutego 1997 r., IV KKN 292/96, Prok. i Prawo 1997, nr 7-8
6)projekt nowelizacji Kodeksu Karnego z 2003 r.
Mimo braku zmiany brzmienia przepisu ciągle aktualnym uzasadnieniem obrony koniecznej jest naturalne i przyrodzone, wręcz instynktowne prawo każdego człowieka do obrony swoich dóbr, a idea solidaryzmu społecznego wystarczająco uzasadnia wskazaną instytucję 7). Dlatego też wydaje się, że polskie prawo o obronie koniecznej należałoby zbliżyć do standardów amerykańskich, gdzie agresora, który bezprawnie wtargnął na nasz teren, można nawet zabić. Trzeba powiedzieć jasno: cała odpowiedzialność za zamach i jego konsekwencje spoczywa na napastniku. Ten, kto broni się we własnym domu, nie może z tego tytułu ponosić najmniejszego uszczerbku. Na swoim terenie obywatel powinien mieć nie tylko tytuł, ale i realne możliwości odparcia zamachu. Dopóki co jednak, powyższe stanowi pewien sprzeciw społeczny i postulat obywatelski. Nadal bowiem obrona konieczna obowiązuje w brzmieniu podanym na początku niniejszego tekstu, a zatem jej przekroczenie może i zapewne spotkałoby się z zarzutem ekscesu ekstensywnego lub intensywnego, o czym przy następnym spotkaniu.
7)J. Warylewski, "Prawo Karne. Część Ogólna" Wyd. 1
B) Wypadki drogowe.
4005 wypadków drogowych, w których śmierć poniosło 387 osób, a 5019 zostało rannych - tak wygląda bilans bezpieczeństwa na polskich drogach we wrześniu tego roku1. Dla porównania w I półroczu 2009 roku odnotowano zaś 344 zabójstw, czyli ponad 6 krotne mniej ofiar niż niosły wypadki na drogach2.
Z uwagi zatem na skalę zjawiska, ale także na fakt, że przepisy określające zasady odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku komunikacyjnego należą do najczęściej wykorzystywanych w praktyce stosowania prawa, konieczne jest poświęcenie im kilku zdań uwagi. Ogrom materii jednak oraz wielowątkowość zjawiska przy jednoczesnej konieczności zwięzłego naszkicowania problemu implikuje konieczność zawężenia rozważań do najczęściej spotykanych w praktyce- tj. okoliczności umożliwiających ekskulpację lub umniejszających winę.
By jednak przejść do rozważań szczegółowych konieczne jest podanie definicji wypadku drogowego. Spowodowanie wypadku drogowego to przestępstwo polegające na choćby nieumyślnym naruszeniu zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, czego nieumyślnym skutkiem jest spowodowanie wypadku, w którym inna osoba doznała naruszenia czynności ciała lub rozstroju zdrowia przez czas trwający dłużej niż 7 dni. W rozumieniu kodeksu karnego, spowodowanie wypadku w komunikacji to zdarzenie wynikające z naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, w następstwie którego inna niż sprawca naruszenia osoba doznała obrażeń ciała lub poniosła śmierć ( art. 177 § 1 i 2 k.k.)
Wypadek - jako zdarzenie o zasięgu ograniczonym i dotykającym indywidualnie oznaczone osoby - należy odróżniać od katastrofy komunikacyjnej, która nosi wszelkie cechy niebezpieczeństwa o charakterze powszechnym, w nagły i dotkliwy sposób skutkami swoimi dotyka wiele osób powodując ich śmierć lub ciężkie uszkodzenia ciała oraz prowadzi do zniszczenia mienia w znacznych rozmiarach. Wypadek drogowy to przestępstwo nieumyślne, nie można przypisać odpowiedzialności za umyślne spowodowanie wypadku drogowego. Sprawca może jedynie umyślnie naruszyć zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym O ile naruszenie zasad bezpieczeństwa może mieć charakter umyślny, o tyle spowodowanie wypadku wraz określonymi skutkami musi być objęte nieumyślnością sprawcy. Jeżeli bowiem obejmował on swoim zamiarem skutki w postaci spowodowania obrażeń, np. chcąc rozjechać pieszego, wówczas nie odpowiada on za
1http://www.policja.pl/portal/pol/46500/
Bezpieczeństwo_na_drogach_we_wrześniu.html
2http://www.policja.pl/portal/pol/1/44158/
Zabójstwo_w_Oolsce_w_latach_1999_2009.html
spowodowanie wypadku, ale za umyślne przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu. Konsekwencją ustalenia winy umyślnej tj. stwierdzenie, że sprawca naruszenia zasady bezpieczeństwa, chciał osiągnąć skutek w postaci uszkodzenia ciała innej osoby albo jej śmierci lub chociażby w zamiarze ewentualnym godził się na takie następstwa, prowadzi do pociągnięcia go do odpowiedzialności za odpowiednie przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu. W takich bowiem sytuacjach naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu stanowi tylko sposób dokonania zbrodni zabójstwa czy innego przestępstwa umyślnego. Dla ilustracji- jeśli ktoś kto drogą publiczną prowadzi samochód z prędkością 160 km/godz. w polskich warunkach zawsze narusza zasadę bezpieczeństwa w ruchu. Podobnie robi każdy, kto ma świadomość stanu swojej nietrzeźwości albo zasiada za kierownicą nie uzyskawszy uprzednio uprawnień do prowadzenia pojazdu określonej kategorii. Nieumyślnie zasadę bezpieczeństwa narusza ten uczestnik ruchu, który z prędkością 80 km/godz. wjechał na obszar zamieszkały i nie zauważył tablicy oznaczającej obszar zabudowany, a także ten, który jest błędnie przekonany, że spożyty przez niego w niewielkich ilościach kilkanaście godzin wcześniej alkohol już dawno został z jego organizmu wyeliminowany.
Skutkiem naruszenia wspomnianych zasad jest doprowadzenie do zdarzenia, w którym inna osoba doznała naruszenia czynności ciała lub rozstroju zdrowia przez czas trwający dłużej niż 7 dni (tzw. średni uszczerbek na zdrowiu). W razie wystąpienia poważniejszych obrażeń w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci w grę wchodzi odpowiedzialność sprawcy za typ kwalifikowany zagrożony karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Nie jest przestępstwem wypadku drogowego spowodowanie zdarzenia, w którym inna osoba doznała jedynie lekkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, że sprawca takiego zdarzenia w ogóle nie odpowiada karnie nawet za samo spowodowanie uszczerbku. W grę może wchodzić jedynie odpowiedzialność za wykroczenie drogowe. Wykroczeniem drogowym pozostaje również sprawstwo wypadku drogowego, którego skutkiem było wyłącznie zniszczenie mienia (uszkodzenie pojazdu) innej osoby. Przedmiotem ochrony art. 177 są najbardziej fundamentalne z wartości, za jakie należy uznać życie i zdrowie człowieka. Nie jest natomiast przedmiotem ochrony bezpieczeństwo w komunikacji, które stanowi jedynie pewien specyficzny stan, charakteryzujący się brakiem zagrożeń dla wspomnianych dóbr.
Możliwość przypisania odpowiedzialności za spowodowanie wypadku komunikacyjnego uwarunkowana jest ustaleniem, że sprawca uszkodzenia ciała innej osoby naruszył konkretne zasady bezpieczeństwa ruchu. Zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym są to ujęte w odpowiednich przepisach zasady określające sposób korzystania z ruchu; są to zarówno reguły zawarte w przepisach określających porządek poruszania się na szlakach komunikacyjnych i zachowanie się w typowych dla ruchu sytuacjach lub wyrażone przez przyjęte oznakowanie, oświetlenie i sygnalizację, jak i reguły nieskodyfikowane w sposób szczegółowy, a wynikające z wyżej wymienionych przepisów oraz istoty bezpieczeństwa w ruchu, które muszą znaleźć zastosowanie wszędzie tam, gdzie nie ma sprecyzowanego przepisu (wytyczne wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w sprawach o przestępstwa drogowe, uchwała SN z 28 lutego 1975 r., V KZP 2/74, OSNKW 1975, nr 3-4, poz. 33). Nie muszą pokrywać się one z przepisami ruchu (Stefański, Wypadek..., s. 47; Stefański (w:) Wąsek I, s. 522). Minimalizują one stopień niebezpieczeństwa związanego z uczestnictwem w poszczególnych dziedzinach ruchu, acz nie eliminują go całkowicie. Nie zawsze określają one zachowanie kierowcy w sposób ścisły, ich przestrzeganie oceniane jest zawsze przez pryzmat konkretnych okoliczności (por. np. postanowienie SN z 9 grudnia 2003 r., II KK 262/03, niepublikowany; postanowienie SN z 1 grudnia 2003 r., III KK 339/03, niepublikowane; wyrok SN z 11 marca 2003 r., III KKN 202/01, niepublikowany; wyrok SN z 5 stycznia 2000 r., II KKN 419/97, Orz. Prok. i Pr. 2000, nr 6, poz. 4; wyrok SN z 17 czerwca 1999 r., IV KKN 740/98, PiP 2000, z. 2, s. 110). Należy podkreślić, że sam fakt, iż uczestnik ruchu naruszył obowiązującą regułę ostrożności, np. prowadził pojazd będąc w stanie nietrzeźwości, nie wystarcza do przypisania mu spowodowania wypadku, jeżeli nie zostało ustalone, że wypadek jest następstwem naruszenia tej właśnie reguły, a nie wyniknął z innej przyczyny, np. nagłego wtargnięcia na jezdnię przez pieszego tuż przed nadjeżdżającym pojazdem Potrzeba ustalenia związku przyczynowego zachodzi bowiem w każdym wypadku przestępstwa skutkowego, przy czym związku tego nie można domniemywać.
W myśl art. 4 prawa o ruchu drogowym uczestnik ruchu i inne osoby znajdujące się na drodze mają prawo oczekiwać zgodnego z przepisami zachowania innych uczestników ruchu, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego zachowania. Reguła ta określana jest powszechnie mianem "zasady ograniczonego zaufania", zaś jej rozwinięcie stanowi stanowisko przyjęte przez SN w ramach wytycznych wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w sprawach o przestępstwa drogowe (uchwała pełnego składu Izby Karnej SN z 28 lutego 1975 r., V KZP 2/74, OSNKW 1975, nr 3-4, poz. 33). W tezie 6 tej uchwały stwierdzono m.in.: "Prowadzący pojazd ma prawo liczyć na respektowanie zasad bezpieczeństwa ruchu przez współuczestników ruchu dopóty, dopóki ich cechy osobiste lub określone zachowanie się albo inna szczególna uzasadniona doświadczeniem życiowym sytuacja (np. omijanie stojącego na przystanku i zasłaniającego widoczność autobusu albo jazda w strefie przejścia dla pieszych) nie każą oczekiwać, że mogą się oni nie dostosować do tych zasad. Wskazówką, że współuczestnicy ruchu mogą się zachować na drodze w sposób nieprawidłowy, jest zwłaszcza jawna i dostrzegalna dla prowadzącego pojazd ich niezdolność przestrzegania zasad ruchu (np. dzieci, starcy, pewna kategoria inwalidów, osoby, których ruchy mogą świadczyć o nietrzeźwości). Przede wszystkim obecność dzieci bez opieki starszych na jezdni lub w jej bezpośrednim pobliżu powinna być dla kierowcy sygnałem nakazującym szczególną nieufność i ostrożność. Nieuświadomienie sobie przez dzieci niebezpieczeństwa lub też jego niedocenianie może prowadzić do nieobliczalnych reakcji, jak na przykład do przebiegania w ostatniej chwili przed pojazdem. Dlatego kierujący pojazdem powinien w takiej sytuacji być przygotowany na nieoczekiwany rozwój wydarzeń oraz odpowiednio ograniczyć szybkość. Jeżeli mimo przestrzegania przez kierującego pojazdem zasady ograniczonego zaufania dojdzie do któregokolwiek z wyżej wymienionych skutków dlatego, że współuczestnik ruchu nie wywiązał się w danej sytuacji ze swych obowiązków wynikających z zasad bezpieczeństwa, nie może być mowy o odpowiedzialności osoby kierującej pojazdem, która nie miała możliwości lub powinności przewidzenia takiego rozwoju wypadków (...)".
Art. 3. 1. Prawa o ruchu drogowym wymaga zaś , aby Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze zachowywali ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, obowiązani są unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie. Pojęcie wskazanych zasad obejmuje zarówno zasady ujęte w przepisach prawa drogowego lub regulujących komunikację kolejową, wodną lub powietrzną, jak też wynikające z istoty bezpieczeństwa w ruchu zasady prakseologiczne odnoszące się do danej sfery ruchu (por. uchw. SN z 28 II 1975 r., V KZP 2/74, OSNKW 1975, nr 3, poz. 33). Zasady bezpieczeństwa dotyczące ruchu drogowego określone zostały w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz.U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.). W odniesieniu do ruchu kolejowego zob. ustawa z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym (Dz.U. Nr 86, poz. 789 z późn. zm.), a w odniesieniu do ruchu wodnego: zob. ustawa z dnia 18 września 2001 r. - Kodeks morski (Dz.U. Nr 138, poz. 1545 z późn. zm.) oraz ustawa z dnia 21 grudnia 2000 r. o żegludze śródlądowej (tekst jedn. Dz.U. z 2006 r. Nr 123, poz. 857). W odniesieniu do ruchu powietrznego - zob. ustawa z dnia 3 lipca 2002 r. - Prawo lotnicze (tekst jedn. Dz.U. z 2006 r. Nr 100, poz. 696 z późn. zm.).
Po krótkiej analizie pojęcia wypadku komunikacyjnego oraz zasad bezpieczeństwa możliwa jest próba praktycznego wskazania na okoliczności umniejszające winę lub ją całkowicie derogujące. Przy ustalaniu zakresu odpowiedzialności karnej sprawcy wypadku komunikacyjnego uwzględnić należy okoliczności przedmiotowe związane ze zdarzeniem , takie jak trudne warunki drogowe, opady atmosferyczne, siła wiatru, stan drogi lub innego szlaku komunikacyjnego itp. Na uwzględnienie zasługują również liczne okoliczności związane z cechami pojazdu prowadzonego przez sprawcę, na przykład zły stan techniczny, o ile rzecz jasna nieprawidłowości w tym zakresie nie zostały sprowadzone przez kierującego. Krąg stawianych sprawcy wymogów odnoszony jest do pewnego zgeneralizowanego wzorca normatywnego ; może on przybrać formę standardową ("rozsądny obywatel") lub kwalifikowaną ("dobry kierowca"), zależeć to będzie od istoty badanego zdarzenia i roli, jaką odegrał sprawca (por. wyrok SN z 30 maja 1995 r., III KRN 20/95, PiP 1996, z. 6, poz. 105). Oceniając stopień winy, mający oczywisty wpływ na wymiar kary należy mieć na względzie warunki atmosferyczne, prędkość prowadzonego pojazdu, ale także zachowanie się pokrzywdzonego oraz fakt, czy sprawca wypadku mógł go w ogóle uniknąć. W tym miejscu należy wskazać na dorobek orzeczniczy Sądu Najwyższego, z którego chętnie czerpie praktyka stosowania prawa. "Na oskarżonego nie można nałożyć obowiązku jazdy z taką prędkością, która umożliwiałaby mu spostrzeżenie nieoświetlonej i niekontrastującej z otoczeniem przeszkody na drodze, w postaci pokrzywdzonego prowadzącego w poprzek tej drogi rower. Jak ustalono, oskarżony jechał z prędkością administracyjnie dozwoloną i dostosowaną do warunków panujących krytycznego dnia na drodze, zaś w chwili gdy spostrzegł przeszkodę, nie miał już możliwości uniknięcia kolizji pomimo podjęcia prawidłowego manewru jej ominięcia. Nie wykazano przy tym, iżby prędkość ta była prędkością uniemożliwiającą kierującemu panowanie nad pojazdem" (wyrok SN z 15 stycznia 2000 r., II KKN 419/97, Prok. i Pr. 2000, nr 6, poz. 4).
O tym, ze samo przekroczenie prędkości nie stanowi jeszcze o odpowiedzialności prawnej za spowodowanie wypadku świadczy kolejne przywołane orzeczenia, z którego pochodzi teza: "Nie jest wystarczające dla przypisania przestępstwa spowodowania wypadku drogowego stwierdzenie, iż jadąc z prędkością mniejszą niż administracyjnie dozwolona sprawca mógłby wypadku uniknąć" (wyrok SN z 22 listopada 2001 r., IV KKN 394/97, LEX nr 51590).
W tym samym duchu zostało wydane kolejne. "Ocena, czy oskarżony przestrzegał zasad "prędkości bezpiecznej", wymaga rozważenia, czy zachowanie prędkości dozwolonej 50 km/h przed oznakowanym migającym sygnałem świetlnym przejściem dla pieszych w sytuacji, gdy oskarżony nie miał pełnej widoczności tego przejścia - było zachowaniem zgodnym z tą zasadą. Prędkość natomiast bezpieczna to prędkość pozwalająca kierującemu na prawidłowe wykonanie manewrów, których potrzebę w konkretnej sytuacji kierujący ma możliwość i obowiązek przewidzieć. Oznacza to prędkość pozwalającą na zwalnianie lub unieruchomienie pojazdu w odległości limitowanej zasięgiem widoczności i ewentualnością dającej się w danej sytuacji przewidzieć przeszkody, takiej jak pieszego na wyznaczonym przejściu przez jezdnię" (wyrok SN z 11 marca 2003 r., III KKN 202/01, LEX nr 77005).
Na marginesie pragnę zauważyć, iż nie można uznać za podmiot przestępstwa z art. 177 właściciela lub posiadacza pojazdu, który dopuścił do jego prowadzenia przez osobę nietrzeźwą, która spowodowała wypadek. Obowiązujące prawo nie zna instytucji tzw. sprawstwa pośredniego tzw. rozszerzonego współsprawstwa. Dopuszczający do ruchu osobę nietrzeźwą lub niemającą wymaganych kwalifikacji - właściciel, posiadacz lub użytkownik pojazdu ponosi odpowiedzialność jedynie za wykroczenie określone w art. 96 k.w. (tak również SN w wyr. z 4 II 1992 r., II KRN 451/91, OSP 1993, nr 11, poz. 221). Czym innym natomiast jest nakłanianie osoby nietrzeźwej do prowadzenia pojazdu, które można rozpatrywać jako podżeganie do występku określonego w art. 178a.
Nieumyślne spowodowanie wypadku komunikacyjnego w swojej podstawowej postaci zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 3 lat. W przypadku następstwa postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci człowieka granice ustawowego zagrożenia sięgają od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Jeżeli skutki dotknęły wyłącznie osoby najbliższej dla sprawy, podlega on ściganiu tylko w sytuacji, gdy pokrzywdzony lub inna uprawniona osoba wystąpiła z wnioskiem o ukaranie. Odpowiedzialności zaostrzonej podlegają sprawcy wypadków drogowych, którzy dopuścili się ich w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, a także tacy którzy zbiegli z miejsca zdarzenia. Stosownie do art. 178 § 1 kk, dolna i górna granica ustawowego zagrożenia karą pozbawienia wolności ulegają zwiększeniu o połowę. Oznacza to możliwość wymierzenia nietrzeźwemu sprawcy wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym nawet 12 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo grozi mu podanie do publicznej wiadomości pełnej treści wyroku, orzeczenie zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na lat 10 lub nawet na zawsze, a także w niektórych przypadkach przepadek prowadzonego pojazdu.
Powyższy teks opracowany na podstawie:
1. Marek Andrzej Komentarz do art. 177 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] A. Marek, Kodeks karny. Komentarz, LEX, 2007, wyd. IV.
2. Budyn-Kulik Magdalena, Kozłowska-Kalisz Patrycja, Kulik Marek, Mozgawa Marek Komentarz do art. 177 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] M. Mozgawa (red.), M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, Kodeks karny. Komentarz praktyczny, Oficyna, 2007, II wyd.
3. Barczak-Oplustil Agnieszka, Bogdan Grzegorz, Ćwiąkalski Zbigniew, Dąbrowska-Kardas Małgorzata, Kardas Piotr, Majewski Jarosław, Raglewski Janusz, Rodzynkiewicz Mateusz, Szewczyk Maria, Wróbel Włodzimierz, Zoll Andrzej, Zoll Fryderyk Komentarz do art. 177 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] A. Barczak-Oplustil, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Rodzynkiewicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Komentarz do art. 117-277 k.k., Zakamycze, 2006, wyd. II
4. Bończak Stanisław, PS.1999.5.113, Glosa do uchwały SN z dnia 18 listopada 1998 r., I KZP 16/98
5. Dąbrowska-Kardas Małgorzata, Kardas Piotr, Palestra.1999.1-2.19, Odpowiedzialność za spowodowanie wypadku komunikacyjnego w świetle regulacji nowego kodeksu karnego z 1997 r., cz. I.
6. Stefański Ryszard A., Prok.i Pr.2006.9.143, Glosa do wyroku SN z dnia 8 marca 2006 r., IV KK 416/05.
7. Szmidt Krzysztof, Cz.PKiNP.2002.1.33, Wielkość wymagań oraz granica obowiązku ostrożności w ruchu drogowym w teorii i praktyce prawa karnego.
8. Marcinkowski Wojciech, Prok.i Pr.1999.6.36, Koncepcja odpowiedzialności zredukowanej w świetle art. 177 § 3 k.k.
9. Giezek Jacek, PiP.2001.6.109 Glosa do wyroku SN z dnia 8 marca 2000 r., III KKN 231/98.
10. Michalska-Warias Aneta, Prok.i Pr.2003.4.13, Glosa do postanowienia SN z dnia 28 marca 2002 r., I KZP 4/02.
C) . Błąd w sztuce lekarskiej.
Błędem w sztuce lekarskiej jest naruszenie, obowiązujących w konkretnym wypadku, wypracowanych na gruncie nauki i praktyki, reguł postępowania zawodowego.
Najczęściej spotykany jest w praktyce tzw. błąd diagnostyczny, który polega na postawieniu niewłaściwej diagnozy na skutek obiektywnie sprzecznego z zasadami obowiązującymi w medycynie postępowania lekarza. Przyczyną błędnej diagnozy może być m.in. nie dochowanie należytej staranności podczas czynności podjętych w celu postawienia właściwej diagnozy, z tym jednak że nie każde obiektywnie wadliwe rozpoznanie oznacza, że lekarz będzie za nie odpowiedzialny. Czasami wadliwa diagnoza może być wynikiem niedostatecznej wiedzy na temat danego schorzenia i bezradności medycyny, albo rezultatem obiektywnego braku dostępu do najnowszej aparatury diagnostycznej.
Istotne jest jednak, że pominięcie badań koniecznych dla postawienia diagnozy i możliwych w danych warunkach do przeprowadzenia należy zawsze oceniać na płaszczyźnie błędu.
Aby ocenić, czy dane zachowanie lekarza wyczerpuje znamiona błędu w sztuce, konieczne jest uzyskanie opinii biegłego lekarza danej specjalności stwierdzającą obiektywną niewłaściwość postępowania w tym konkretnym przypadku.
Błąd terapeutyczny zaś jest to niewłaściwe przeprowadzenie metody leczenia lub wybranie błędnej metody. Inne wyróżniane rodzaje błędów to : błąd prognozy, błąd równoległy, techniczny oraz organizacyjny.
W przypadku stwierdzenia błędu w sztuce lekarskiej, poszkodowany może dochodzić swoich praw na drodze powództwa cywilnego poprzez złożenie pozwu w wydziale cywilnym sądu powszechnego właściwego ze względu na miejsce położenia placówki medycznej, w której pacjent był leczony. Pełne zastosowanie mają tu przepisy Kodeksu cywilnego oraz Kodeksu postępowania cywilnego.
Mając na względzie bogactwo praktyki i konieczność indywidualnego podejścia do każdej sprawy, nie sposób jest dokonać analizy generalnej metodyki dochodzenie roszczeń wynikających z błędu w sztuce lekarskiej, można bowiem wskazać jedynie na ogólne przesłanki odszkodowawcze, o czym poniżej.
Szkoda na osobie polega na uszkodzeniu ciała, wywołaniu rozstroju zdrowia, pozbawieniu życia, pozbawieniu wolności i naruszeniu innych dóbr osobistych człowieka. Pod pojęciem szkody kodeks cywilny rozumie wszelkie uszczerbki wynikłe z czynu powodującego zdarzenie. Mogą one mieć charakter majątkowy (np. pozbawienie kogoś zdolności do pracy i przez to spowodowanie utraty zarobku) lub niemajątkowy powodujący powstanie u pokrzywdzonego krzywdy, której nie można wymierzyć w formie pieniężnej (np. ból, cierpienie). Kodeks cywilny przewiduje zarówno dla szkody majątkowej jak i niemajątkowej odszkodowanie od sprawcy czynu niedozwolonego.
Przesłankami dochodzenie odszkodowania jest: zawinienie sprawcy za czyn niedozwolony, który szkodę wywołał, czyn ten ma nosić znamiona czynu zabronionego, a pomiędzy powstałą szkodą, a popełnionym czynem istnieje związek przyczynowo - skutkowy. Wszystkie wskazane przesłanki muszą wystąpić łącznie i podlegają dowodzeniu przez pokrzywdzonego w procesie.
Oczyszczając przedpole do dalszych rozważań konieczne jest zdefiniowanie powyższych pojęć.
Wina jest psychicznym nastawieniem sprawcy do czynu. Sprawca jest winny popełnienia czynu niedozwolonego, jeżeli podjął decyzję o dokonaniu danego czynu ze świadomością naganności tego czynu. Wyróżnić można winę umyślną i winę nieumyślną. Sprawca popełnia czyn niedozwolony umyślnie, jeżeli sprawca ma świadomość naganności czynu (wina) oraz ma zamiar jego popełnienia i dąży do tego, tj. chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia godzi się na to. Natomiast wina jest nieumyślna wówczas, gdy sprawca nie ma zamiaru popełnić czyn niedozwolony, jednak z powodu niezachowania ostrożności wynikającej z danych okoliczności popełnia czyn pomimo iż możliwość jego popełnienia przewidywał lub mógł przewidzieć. Jednakowoż Kodeks Cywilny w przypadku szkody na osobie nie odróżnia winy umyślnej od winy nieumyślnej. Kwalifikacja winy może mieć jedynie znaczenie dla ustalenia wysokości odszkodowania dla poszkodowanego.
Kolejnym warunkiem skutecznego dochodzenia odszkodowania jest wykazanie związku przyczynowego pomiędzy zawinionym czynem niedozwolonym a powstałą szkodą. Związek taki musi być bezpośredni. Oznacza to, że związek przyczynowy zachodzi, jeżeli szkoda wynikająca z czynu niedozwolonego nie powstałaby, gdyby sprawca nie dopuścił się tego czynu.
Ponadto niezbędne jest, aby szkoda była wywołana czynem niedozwolonym. Za czyn niedozwolony należy uznać każde zachowanie zabronione przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia, przy czym nie musi to być czyn, którego znamiona opisane są w kodeksie karnym.
W przypadku uszkodzenia ciała ( naruszenie integralności fizyczna organizmu człowieka ) lub wywołania rozstroju zdrowia (spowodowaniu zakłóceń w funkcjonowaniu organizmu) naprawienie szkody obejmuje wszystkie wynikłe z tego koszty. Zakresem kosztów objęte są wszelkie wydatki konieczne wynikające z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia, a więc koszty leczenia, pobytu w szpitalu, odpowiedniego odżywiania, zwiększonych potrzeb poszkodowanego, kosztów przejazdów do szpitala (nie tylko poszkodowanego lecz także jego rodziny, która mu pomaga, odwiedza go). Do kosztów tych zaliczyć także należy koszty związane z rekonwalescencją poszkodowanego, przyuczeniem go do nowego zawodu (jeżeli z powodu rozstroju zdrowia lub uszkodzenia ciała utracił możliwość pracy na dotychczasowym stanowisku), a także koszty utraconego za czas niezdolności do pracy zarobku. Poszkodowany, jeżeli w skutek czynu niedozwolonego poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość może dochodzić zasądzenia na jego rzecz odpowiedniej renty Wysokość renty uzależniona jest od stopnia utraty przez poszkodowanego zdolności do pracy zarobkowej. Jeżeli zdolność ta została utracona całkowicie, wysokość renty powinna odpowiadać prawdopodobnym zarobkom poszkodowanego, które uzyskałby, gdyby nie wyrządzono mu szkody. Natomiast w razie częściowej niezdolności do pracy, renta powinna odpowiadać różnicy, pomiędzy zarobkami, które poszkodowany uzyskuje po powstaniu niezdolności a tymi, które uzyskiwałby gdyby niezdolność nie nastąpiła. W każdym wypadku renta powinna uwzględniać zwiększone potrzeby poszkodowanego oraz jego zmniejszone widoki powodzenia na przyszłość. Z ważnych powodów i tylko na żądanie poszkodowanego sąd, zamiast renty, może przyznać poszkodowanemu jednorazowe odszkodowanie.
Przy dochodzeniu odszkodowania przed Sądem niezbędne jest jednak wcześniejsze przygotowanie dowodów na okoliczność wysokości ponoszonych wydatków związanych z zaistniałą szkodą. Niezbędne są tu rachunki imienne oraz faktury.
Zasygnalizować w tym miejscu należy, iż jeżeli wskutek uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia poszkodowany umiera, naprawienie szkody przejawia się w roszczeniu o rentę (roszczenie to przysługuje osobom, wobec których zmarły miał ustawowy obowiązek alimentacyjny. Rentę tę oblicza sie stosownie do potrzeb poszkodowanego oraz możliwości zarobkowych i majątkowych zmarłego, na czas prawdopodobnego trwania obowiązku alimentacyjnego. Ponadto mogą jej dochodzić także inne osoby bliskie zmarłemu, którym zmarły dobrowolnie i stale dostarczał środków utrzymania, przy zastarzeniu, iż ma być ona zgodna z zasadami współżycia społecznego), jednorazowe odszkodowanie (może być dochodzone, jeżeli wskutek śmierci zmarłego, nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej), zwrot kosztów leczenia i pogrzebu (do kosztów pogrzebu zalicza się także koszty skromnego nagrobka, odpowiadającego miejscowym zwyczajom), które przysługują rodzinie poszkodowanego. Roszczenia te nie wykluczają się wzajemnie i wszystkie z nich mogą być dochodzone przez uprawnionych.
Odnośnie zaś szkody niemajątkowej, to kodeks cywilny przyjął rozwiązanie uprawniające osoby upoważnione do żądania zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. Zadośćuczynienie to przysługuje jedynie poszkodowanemu z powodu uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia.
Roszczenia o naprawienie szkody na osobie mają charakter osobisty i dlatego co do zasady nie mogą być zbyte. Inaczej jest w wypadku, gdy są już wymagalne i zostały uznane na piśmie lub przyznane prawomocnym orzeczeniem. Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców poszkodowanego tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego.
opracowane na podstawie :
1. Marek Z. Błąd medyczny- odpowiedzialność etyczno- deontologiczna i prawna lekarza. Wyd. medyczne Kraków 2007
2. Sośniak M. Cywilna odpowiedzialność lekarza. Wyd. Prawnicze, Warszawa 1989
3. Zoll A. Odpowiedzialność lekarza za niepowodzenie w leczeniu. Wyd. prawnicze. Warszawa 1988
4. Sośniak M. Błąd rozpoznania jako podstawa odpowiedzialności lekarza. Prace prawnicze UŚ Katowice 1977
5. Karasek I. Komentarz do ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.04.162.1692).
6. red. G. Bieniek Komentarz do Kodeksu Cywilnego, Tom. 1 Wyd. 9, Warszawa 2009 r.
7. P. Daniluk, Błąd w sztuce lekarskiej – wybrane problemy, Prawo i Medycyna Nr 4/2004 (17, vol. 6),
8. http://www.prawapacjenta.eu/?pId=1179
9. http://www.wiedzamedyczna.pl/index.php?str=archiwum&id=15&PHPSESSID=c638ddc5904604bb08d6a1e35a7039e9
10. http://e-prawnik.pl/domowy/prawo-cywilne-1/szkoda/artykuly/co-to-jest-szkoda-na-osobie-czyli-o-odszkodowaniu-za-utrate-zdrowia.html
D) Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC) w Strasburgu (ang. European Court of Human Rights, franc. Cour Européenne des Droits de l’Homme) - europejski organ sądownictwa międzynarodowego powołany w 1998 r. na miejsce Europejskiej Komisji Praw Człowieka i Trybunału Praw Człowieka do kontroli przestrzegania praw człowieka. ETPC jest sadem międzynarodowym, powołanym do rozpatrywania skarg składanych przez osoby, które twierdza, że naruszono ich prawa zagwarantowane w Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Polska ratyfikowała wskazaną Konwencję 19 stycznia 1993 r.
Obecne, wielu uczestników postępowania- zarówno cywilnego jak i karnego widząc słabość wymiaru sprawiedliwości w Polsce, skostniałe struktury oraz czując rozczarowanie procesem coraz częściej szukają pomocy w organach sądownictwa międzynarodowego. Dlatego też Europejski Trybunał Praw Człowieka, jako organ wolny, w ocenie stron, od słabości krajowego wymiaru sprawiedliwości cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Świadczy o tym ilość wpływających spraw do sekcji polskiej. O ile w 2000 roku było to na poziomie 1200 spraw, to już 7 lat później repertorium spraw zamykało się liczbą o 30 % większą. Z reguły dotyczyły one skarg na opieszałość funkcjonowania sądów oraz nieprawidłowości odnośnie ograniczenia wolności. Polska należy stale do czołówki państw, z których trafia do Strasburga największa liczba spraw.
Skarga kierowania do ETPC może dotyczyć wyłącznie takich naruszeń praw człowieka, które miały miejsce począwszy od daty wejścia w życie wobec Polski odpowiednio Konwencji lub Protokołu dodatkowego nr 1.
Aby złożyć w sposób skuteczny skargę do ETPC należy spełnić określone wymagania formalne, o których po krótce poniżej.
Po pierwsze wymagane jest uprzednie podniesienie w postępowaniach krajowych istoty zarzutów (w trybie prawa krajowego) podniesionych później w skardze do Trybunału (B. v. Francja, 25.03.1992, A. 232) oraz wyczerpanie wszystkich istniejących w Polsce środków prawnych ochrony naruszonego prawa (art. 26 Konwencji). Przyjmuje się jednak, skarżący, który wyczerpał określony środek odwoławczy będący w sposób oczywisty skuteczny i wystarczający nie musi korzystać także z innych dostępnych środków, które nie rokują szans powodzenia (decyzja ETPC z dnia 2001.10.16, Nowicka v. Polska, sygn. 30218/ 96). Jako wskazówkę jurydyczną podkreślić należy, iż jeśli skargę do Trybunału wniosło kilka osób, a tylko jedna z nich wyczerpała uprzednio skuteczne środki krajowe, Trybunał może badać całość skargi (Erdogan i in. v. Turcja, 16.01.1996, skarga nr 19807/92, DR 84-A/5).
Termin do złożenia skargi to 6 miesięcy od daty podjęcia ostatecznej, prawomocnej decyzji w sprawie, o którą chodzi. Po tym terminie skarga nie może zostać przyjęta przez Trybunał. Nie dotyczy to przypadku, gdy brak skutecznych krajowych środków prawnych i można wtedy równocześnie skarżyć na pozbawienie prawa do sądu. Termin ten biegnie od dnia doręczenia ostatecznego orzeczenia organu krajowego wraz z uzasadnieniem, o ile prawo to przewiduje (Worm v. Austria, 27.11.1995, skarga nr 22714/93, DR 83-A/17; P. v. Szwajcaria, 13.03.1984, skarga nr 9299/81, DR 36/20);
Prawo do wniesienia skargi i rozpozna sprawy przed ETPC przysługuje poza osobom fizycznym stowarzyszeniom, a nawet osobom prawnym (np. sprawa Autronic AG v. Austria, 22.05.1990, A. 178). Poza samym pokrzywdzonym dopuszcza się wniesienie skargi przez jego bliskich; spadkobiercy są uznawania za samoistnie poszkodowanych, jako następcy prawni spadkodawcy.
Skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka mogą dotyczyć wyłącznie spraw należących do kompetencji władz publicznych, a wiec organów władzy lub administracji państwowej lub samorządowej, sadów itp. Skargi mogą dotyczyć osób prywatnych, spółek, stowarzyszeń i organizacji tylko wówczas, gdy wykonują one funkcje zlecone w zakresie administracji państwowej.
Skargę można sporządzić i wnieść samodzielnie, jednak wskazana jest pomoc prawnika bowiem potrzebne jest pewne obycie prawne i wytrwałość, żeby zrobić to skutecznie. W postępowaniu przed Trybunałem prawo reprezentowania skarżącego mają osoby, którym uprawnienie to przysługuje na podstawie prawa krajowego (Nielsen v. Dania, 28.11.1988, A. 144), a zatem przede wszystkim adwokatom, jako profesjonalnym pełnomocnikom. Postępowanie przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka jest w początkowym stadium wyłącznie pisemne. Jednakowoż w przy oddaniu przed sąd i zmianą formy na ustną zasadne jest skorzystanie z zastępstwa prze profesjonalistę. Skargę można sporządzić w języku polskim; w tym samym języku ETPC też prowadzi korespondencję ze skarżącym na pierwszych etapach rozpatrywania skargi. Skargę jednak warto od razu napisać po angielsku lub francusku (są to dwa oficjalne języki Trybunału).
Koniecznie wymaga podkreślenia, iż Trybunał nie jest dodatkową instancją odwoławczą od np. wyroków polskich sądów, nie może ich zmieniać lub uchylać. Skargę do niego można oprzeć jedynie o zarzut naruszenia praw wymienionych w wymienionej wyżej konwencji i protokołach dodatkowych. Naruszenie praw określonych w konwencji musi dotyczyć strony bezpośrednio i osobiście.
Prawami chronionymi przez Konwencję oraz Protokoły dodatkowe do niej są:
-prawo do życia i zdrowia
-wolność od tortur
-wolność od niewolnictwa oraz pracy przymusowej i obowiązkowej
-prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego
-prawo do sprawiedliwego procesu sądowego
-prawo do niebycia karanym bez procesu sądowego
-prawo do życia rodzinnego i prywatnego
-wolność poglądów, sumienia i wyznania
-wolność słowa
-wolność zgromadzeń i stowarzyszania się
-prawo do zawarcia małżeństwa
-prawo do skutecznego środka odwoławczego
-prawo do własności
-prawo do nauki
-prawo do wolnych wyborów
-zakaz więzienia za długi
-wolność poruszania się
-zakaz wydalania przez państwo własnych obywateli
-zakaz wydalania zbiorowego cudzoziemców
-zniesienie kary śmierci
-zapewnienie gwarancji proceduralnych dla wydalanych cudzoziemców
-prawo do odwołania (apelacji) w sprawach karnych
-prawo do odszkodowania za niesłuszne skazanie
-prawo do niebycia karanym powtórnie za ten sam czyn
zagwarantowanie równych praw małżonkom
-generalny zakaz dyskryminacji
-zakaz stosowania kary śmierci w czasie wojny
Naruszenie w/w praw uprawiana do dochodzenia roszczeń przez ETPC. Zasądzane kwoty zależą od ciężaru naruszenia, długości czasu jego trwania, stopnia dolegliwości dla strony i wahają się w granicach od kilku do kilkunastu tysięcy EURO. Zdarzają się jednak kwoty znacznie wyższe mieszczące się w przedziale nawet do kilkuset tysięcy EURO.
-opracowane na podstawie;
1. http://www.reprywatyzacja.info.pl/konwencja_i_strasburg.htm
2. http://www.polskiesm.pl/Dokumenty/20_Trybunal_Praw_Czlowieka/Skladanie
_skarg/1_Poradnik_Europejski_TPC_w_Strasburgu.pdf
3. orzeczenia i decyzje:
a. B. v. Francja, 25.03.1992, A. 232
b. decyzja ETPC z dnia 2001.10.16, Nowicka v. Polska, sygn. 30218/ 96
c. Erdogan i in. v. Turcja, 16.01.1996, skarga nr 19807/92, DR 84-A/5
d. Worm v. Austria, 27.11.1995,
e. skarga nr 22714/93, DR 83-A/17;
f. P. v. Szwajcaria, 13.03.1984,
g. skarga nr 9299/81, DR 36/20
h. sprawa Autronic AG v. Austria, 22.05.1990, A. 178
i. Nielsen v. Dania, 28.11.1988, A. 144
4. Bisztyga, Andrzej, Europejski Trybunał Praw Człowieka, Katowice: Górnicza Wyższa Szkoła Handlowa, 1997
5. Cieślak, Marian, Podstawowe praw i wolności w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka na tel orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w okresie 1988-1992, Warszawa: Sąd Najwyższy, 1995
6. Nowicki, Marek Antoni (opr.): Europejska Konwencja Praw Człowieka. Podstawowe dokumenty, Warszawa, 1998
E) Kwalifikowane Przestępstwo Rozboju
Rozbój jest uznawany powszechnie za jedno z przestępstw, które w sposób poważny zagrażają bezpieczeństwu publicznemu.
Ze względu na wielość problemów, które wiążą się z tym typem rodzajowym nie jest możliwe, aby chociaż fragmentarycznie poruszyć przynajmniej większość z nich w tym artykule.
Z tych względów w tym artykule zostaną poruszone tylko wybrane zagadnienia, a dokładnie związane z typem kwalifikowanym tego przestępstwa.
Zgodnie z przyjętą w doktrynie definicją można uznać, że typ kwalifikowany jest to taka konstrukcja w, której „czyn sprawcy – sam w sobie przestępny – podlega podwyższonemu zagrożeniu karnemu czy to ze względu na następstwo, jakie wyniknęło z działania ( zaniechania) sprawcy, czy to ze względu na określone okoliczności towarzyszące działaniu ( zaniechaniu). Zarówno następstwa, o których mowa, jak i okoliczności, wchodzą w skład dyspozycji przepisu jako znamiona typu przestępstwa.” .
W praktyce oznacza to, że przestępstwo rozboju co do zasady polega na zaborze rzeczy ruchomej co w tej konstrukcji jest celem natomiast stosowanie przemocy jest środkiem do osiągnięcia tego celu.
Treść przepisu jest następującą Art. 280. § 1. Kto kradnie, używając przemocy wobec osoby lub grożąc natychmiastowym jej użyciem albo doprowadzając człowieka do stanu nieprzytomności lub bezbronności,
podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12.
§ 2. Jeżeli sprawca rozboju posługuje się bronią palną, nożem lub innym podobnie niebezpiecznym przedmiotem lub środkiem obezwładniającym albo działa w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu lub wspólnie z inną osobą, która posługuje się taką bronią, przedmiotem, środkiem lub sposobem,
podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
Warto zwrócić w tym momencie na zagrożenie karą za typ kwalifikowany określony w § 2; dolna granica wynosi 3 lata, co oznacza, że czyn zabroniony jest zbrodnią, natomiast górna na podstawie przepisów części ogólnej kodeksu karnego wynosi 15 lat. Oznacza to, że jest to typ rodzajowy z najsurowszym zagrożeniem karą w całym rozdziale XXXV kodeksu karnego „Przestępstwa przeciwko mieniu”. W tym miejscu trzeba wspomnieć, że w poprzednim kodeksie karnym ten typ kwalifikowany był zagrożony karą pozbawienia wolności od lat 5 do 15, a nawet karą śmierci.
Przed odniesieniem się do rozboju kwalifikowanego, należy uczynić dygresję z powodu częstego mylenia rozboju i z innym typem rodzajowym jakim jest kradzież rozbójnicza określona w art. 281 kodeksu karnego. Jest ona jakby odwróceniem przestępstwa rozboju bowiem w tym wypadku sprawca najpierw dokonuje zaboru rzeczy w celu przywłaszczenia, a dopiero w celu utrzymania się w posiadaniu ukradzionej rzeczy stosuje przemoc.
Wróćmy jednak do meritum sprawy jakim jest przestępstwo rozboju kwalifikowanego, a konkretnie nie sama konstrukcja ogólna tego typu rodzajowego, która została wyjaśniona powyżej i nie jest zbyt skomplikowana. Głównym zagadnieniem są znamiona kwalifikujące rozbój. Dokładnie problem sprowadza się do posłużenia się przez sprawcę: nożem, bronią palną lub innym podobnie niebezpiecznym przedmiotem lub środkiem obezwładniającym albo działającemu w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu lub wspólnie z inną osobą stosującą wspomniane środki, sposoby i przedmioty.
O ile pojęcie noża nie przysparza znacznych trudności w interpretacji to pewien problem stanowi uznawanie określonych przedmiotów za broń palną. Szczególnie problematyczną kwestią jest sprawa broni gazowej. W tym zagadnienie czy może być uznana za broń palną.
Zgodnie z definicją wypracowaną w kryminalistyce: „ Broń palna jest to niebezpieczne narzędzie, które ze względu na budowę oraz przewidziany przez wytwórcę lub użytkownika sposób wykorzystania gazów powstających ze spalania materiału miotającego, ma zdolność wystrzelenia pocisku z energią mogącą spowodować śmierć lub ciężkie obrażenia ciała człowieka” .
Z tego punktu widzenia nie można byłoby uznać broni gazowej za broń palną, głównie ze względu pierwotnej niezdolności do wystrzelenia pocisku, jednak już w myśl ustawy z dnia 21 maja 1999 roku o broni amunicji broń gazowa jest jednak bronią palną zgodnie z art. 4 i art. 7 tej ustawy. Po burzliwej dyskusji w piśmiennictwie, a także licznych orzeczeniach ostatecznie w uchwale SN z dnia 29.I.2004 roku uznał, że broń gazową spełniającą wymogi określone w ustawie o broni i amunicji jest bronią palną określoną w przepisie statuującym przestępstwo rozboju kwalifikowanego .
Kolejną sporną kwestią jest uznanie co jest desygnatem nazwy inny podobnie niebezpieczny przedmiot inaczej mówiąc co może być uznane za taki przedmiot. Jak widać już bez głębszej analizy przed zwrotem niebezpieczny przedmiot zawarto sformułowanie inny podobnie w odniesieniu do broni palnej oraz noża. Ułatwia to interpretację tego znamienia wyznaczając już pewne punkty odniesienia w poprzednim kodeksie karnym w przepisie określającym rozbój kwalifikowany takowego odniesienia nie było co sprawiało, że występujące tam pojęcie niebezpiecznego narzędzia było praktycznie zupełnie nie określone.
Warto podać kilka przykładów z orzecznictwa opierającego się na przepisie obecnego kodeksu karnego. Za inny podobnie niebezpieczny przedmiot może być uznany kij baseballowy na podstawie wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi .
Warto jednak pamiętać, że nie zawsze każdego rodzaju kij jest uznawany za podobnie niebezpieczny przedmiot Sąd Apelacyjny w Lublinie uznał, że: „drewniana pałka o nieznacznym ciężarze i długości 39 cm, średnicy 5,5 cm w najgrubszym miejscu i zwężająca się do średnicy 3 cm w drugiej części.” Nie stanowi podobnie niebezpiecznego przedmiotu .
Widać, więc, że uznanie danego przedmiotu, którym posłużył się sprawca rozboju za podobnie niebezpieczny jest złożone i zależy od wielu czynników.
Innym używanym przez sprawców rozbojów przedmiotem jest kastet. Jednak co może się wydać dość zaskakujące nie zawsze jest on uznawany w orzecznictwie sądów za przedmiot podobnie niebezpieczny do broni palnej oraz noża.
Na przykład Sad Apelacyjny w Białymstoku uznał, że nie stwarza on podobnego do broni palnej lub noża zagrożenia .
Natomiast Sąd Apelacyjny we Wrocławiu stwierdził, iż kastet jest jednak przedmiotem podobnie niebezpiecznym wskazując na jego przeznaczenie, a także cechy tworzywa z którego jest wykonany oraz możliwe do spowodowania przez ten przedmiot skutki .
Za podobnie niebezpieczny przedmiot została także uznana wywodząca się z Japonii broń nunczaku. W tej przedmiotowej sprawie ta broń jest : „ rodzajem cepa zbudowanym z dwóch ciężkich kawałków litego drewna, toczonego drewna, o długości po 30 cm każdy, połączonych łańcuchem o długości 20 cm. Narzędziem walki, służącym do zdawania uderzeń. Przedmiotem niezwykle niebezpiecznym, o czym przekonują jego obiektywne cechy jak: wielkość, konstrukcja, kształt, wymiary, ciężar i materiał z którego został wykonany.” .
W dotychczas wymienianych sytuacjach obiekty uznawane za inne podobnie niebezpieczne przedmioty były składnikami przyrody nieożywionej. Warto zadać sobie jednak pytanie jak zakwalifikować sytuację, gdy sprawca posługując się psem dokonuje zaboru rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia. Czy w takim wypadku pies może być uznany za podobnie niebezpieczny przedmiot, a może jest to działanie w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu lub środkiem obezwładniającym.
Niewątpliwie pies może być uznany za środek obezwładniający takiej wykładni dokonał Sąd Apelacyjny w Lublinie. Stwierdził jednak, że musi on posiadać określone cechy takie jak: „agresywność, zajadłość, i nieustępliwość może być użyty jako środek do obezwładnienia pokrzywdzonego, gdyż może spowodować, że ta osoba będzie bezwładna, bezsilna pozbawiona swobody ruchów. Temu przecież ma służyć użycie środka obezwładniającego, a szczucie takiego psa to ewidentny przykład takiego właśnie działania.” .
Można się jednak spotkać ze stanowiskiem, iż pies należy do desygnatów nazwy inny podobnie niebezpieczny przedmiot. W swojej glosie do orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Białymstoku Sakowicz uznaje, że: „ psa można zaliczyć do kategorii inny podobnie niebezpieczny przedmiot, jeżeli jego właściwości interierowe lub esktrerierowe zagrażają bezpośrednio życiu pokrzywdzonego” .
Innym bardzo wieloznacznym znamieniem czynności sprawczej jest działanie w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu. Warto wspomnieć, iż to znamię nie występowało w treści przepisu określającego rozbój kwalifikowany w poprzednim kodeksie karnym.
Pewną wskazówką przy rozpoznawaniu czy dane zachowanie stanowiło działanie w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu jest postanowienie Sądu Najwyższego wskazujące, że konieczne jest udowodnienie oskarżonemu, że: „na skutek jego działania życie pokrzywdzonego było realnie i faktycznie zagrożone” .
Dobrze obrazuje ratio legis tego znamienia kwalifikującego wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie, w którym uznano, iż klucz monterski nie może być zdaniem sądu rozpatrywano jako inny podobnie niebezpieczny przedmiot, ale już odpowiednie posłużenie się przez sprawcę rozboju takim przedmiotem może być rozpatrywane jako działanie w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu .
Jak widać zbiór desygnatów mieszczących się w nazwie działanie w inny sposób bezpośrednio zagrażający życiu jest stosunkowo szeroki. Sąd Apelacyjny w Lublinie rozważał nawet czy nie uznać, że to znamię zostało wypełnione jako : „rozłożenie przez oskarżonych kolczatki przed jadącym nocą, na oblodzonej jezdni, z pewną szybkością (nikt zresztą nie pytał dotąd pokrzywdzonych - z jaką) samochodem, nie było zachowaniem niebezpiecznym dla życia pokrzywdzonych i wystarczającym do zakwalifikowania - już samo przez to - tych ich przedmiotowych działań z art. 280 § 2 k.k.” .
Rozbój jest zaliczany do „przestępstw o wieloczynowej konstrukcji, która bardzo często wymaga współdziałania kilku osób” .
Okoliczność ta musiała, więc znaleźć odzwierciedlenie w przepisie określającym rozbój kwalifikowany. Znajduje to wyraz pod koniec przepisu w zwrocie lub wspólnie z inną osobą, która posługuje się taką bronią, przedmiotem, środkiem lub sposobem.
W związku z tym pojawia się istotny problem natury praktycznej, który niejednokrotnie staje się przedmiotem rozstrzygnięć judykatury. Polega on w zasadzie na rozwiązaniu zagadnienia jak kwalifikować tzw. stanie na „czatach” w przestępstwie rozboju.
Czy osoba, która nie bierze bezpośredniego udziału w akcji przestępczej, lecz jedynie stoi w wyznaczonym miejscu i ma za zadanie informować o ewentualnych zagrożeniach dla skuteczności popełnianego przestępstwa, jest jedynie pomocnikiem czy też współsprawcą przestępstwa rozboju.
Trzeba przyznać, iż z reguły sądy rozstrzygają tą sporną kwestię kwalifikując takie zachowanie jako współsprawstwo przestępstwa rozboju. Dla przykładu można podać wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie, gdzie stwierdzono: „To, że oskarżony fizycznie nie zabierał pieniędzy, nie zmienia faktu, że był on współsprawcą rozboju, który akceptował czynności sprawcze współoskarżonych stojąc na tzw. „czatach” .
Chociaż oczywiście można toczyć spory czy jest to rozwiązanie celowe i zgodne z zasadami wykładni bowiem wydaje się, że zgodnie z powszechnie uznanym argumentem kierując się ujęciem w kwalifikacji prawnej pełnego bezprawia kryminalnego czynu, można równie dobrze uznać to zachowanie za pomocnictwo do przestępstwa rozboju.
Podsumowując, w tym artykule podjęto próbę poruszenia niektórych z bardziej spornych problemów powstałych na tle treści tego typu rodzajowego. Naturalnie wybrane problemy zostały jedynie zasygnalizowane i podane wstępnym rozważaniom.
Opracowano na podstawie :
J. Waszczyński, Strona Podmiotowa ( rozdział X), 4. Wina umyślna, s. 218, [w:], Prawo karne w zarysie – Nauka o ustawie karnej i przestępstwie, pod red. J. Waszczyński
Pojęcie broni palnej, Problemy Kryminalistyki 1967, nr 6, s. 286
I KZP 39/03; OSNKW 2004/2/13
Wyrok z 28 marca 2006 II Aka 45/06, Prokuratura i Prawo 2007/7-8/39
Wyrok z dnia 28 stycznia 2008, II Aka 312/07, KZS 2008/6/64
Wyrok z dnia 24 maja 2005 roku, II Aka 312/07, KZS 2008/6/64
Wyrok z dnia 28 grudnia 2007, II Aka 317/07, KZS 2008/5/94
Wyrok z dnia 8 sierpnia 2008 , II Akaz 500/07, KZS 2008/2/71
Wyrok z dn. 9 grudnia 2002, II Aka 306/02, Wojskowy Przegląd Prawniczy 2003 nr 3, s. 150
A. Sakowicz, Glosa do wyroku SA w Białymstoku z 27 listopada 2003 roku, Prokuratura i Prawo 2006 Nr 10
Postanowienie z dnia 15 grudnia 2006 II KK 208/06, Prokuratura i Prawo 2007/7-8/9
Wyrok z 21. X. 2005, II Aka 252/05; KZS 2006/6/88
Wyrok z dnia 3 grudnia 2002, II Aka 294/02, OSA 2003/11/110
P. Kardas, M. Dąbrowska-Kardas, Przestępstwa przeciwko mieniu, Kraków 1999, s. 114
Wyrok z dnia 12 stycznia 2006 roku, II Aka 290/05, KZS 2006 Nr 6 poz. 81, 84, 90