Wypadki drogowe

 

4005 wypadków drogowych, w których śmierć poniosło 387 osób, a 5019 zostało rannych -  tak wygląda bilans bezpieczeństwa na polskich drogach we wrześniu tego roku1.  Dla porównania w  I półroczu 2009 roku odnotowano zaś 344 zabójstw, czyli ponad 6 krotne mniej ofiar niż niosły wypadki na drogach2.  
          

             Z uwagi zatem na skalę zjawiska, ale także na fakt, że przepisy określające zasady odpowiedzialności karnej za spowodowanie wypadku komunikacyjnego należą do najczęściej wykorzystywanych w praktyce stosowania prawa, konieczne jest poświęcenie im kilku zdań uwagi. Ogrom materii jednak oraz wielowątkowość zjawiska przy jednoczesnej konieczności zwięzłego naszkicowania problemu implikuje konieczność zawężenia rozważań do najczęściej spotykanych w praktyce- tj. okoliczności umożliwiających ekskulpację lub umniejszających winę.

By jednak przejść do rozważań szczegółowych konieczne jest podanie definicji wypadku drogowego. Spowodowanie wypadku drogowego to przestępstwo polegające na choćby nieumyślnym naruszeniu zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, czego nieumyślnym skutkiem jest spowodowanie wypadku, w którym inna osoba doznała naruszenia czynności ciała lub rozstroju zdrowia przez czas trwający dłużej niż 7 dni. W rozumieniu kodeksu karnego, spowodowanie wypadku w komunikacji to zdarzenie wynikające z naruszenia zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, w następstwie którego inna niż sprawca naruszenia osoba doznała obrażeń ciała lub poniosła śmierć ( art. 177 § 1 i 2 k.k.)

Wypadek - jako zdarzenie o zasięgu ograniczonym i dotykającym indywidualnie oznaczone osoby - należy odróżniać od katastrofy komunikacyjnej, która nosi wszelkie cechy niebezpieczeństwa o charakterze powszechnym, w nagły i dotkliwy sposób skutkami swoimi dotyka wiele osób powodując ich śmierć lub ciężkie uszkodzenia ciała oraz prowadzi do zniszczenia mienia w znacznych rozmiarach. Wypadek drogowy to przestępstwo nieumyślne, nie można przypisać odpowiedzialności za umyślne spowodowanie wypadku drogowego. Sprawca może jedynie umyślnie naruszyć zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym O ile naruszenie zasad bezpieczeństwa może mieć charakter umyślny, o tyle spowodowanie wypadku wraz określonymi skutkami musi być objęte nieumyślnością sprawcy. Jeżeli bowiem obejmował on swoim zamiarem skutki w postaci spowodowania obrażeń, np. chcąc rozjechać pieszego, wówczas nie odpowiada on za

1http://www.policja.pl/portal/pol/46500/

Bezpieczeństwo_na_drogach_we_wrześniu.html

2http://www.policja.pl/portal/pol/1/44158/

Zabójstwo_w_Oolsce_w_latach_1999_2009.html

spowodowanie wypadku, ale za umyślne przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu. Konsekwencją ustalenia winy umyślnej tj. stwierdzenie, że sprawca naruszenia zasady bezpieczeństwa, chciał osiągnąć skutek w postaci uszkodzenia ciała innej osoby albo jej śmierci lub chociażby w zamiarze ewentualnym godził się na takie następstwa, prowadzi do pociągnięcia go do odpowiedzialności za odpowiednie przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu. W takich bowiem sytuacjach naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu stanowi tylko sposób dokonania zbrodni zabójstwa czy innego przestępstwa umyślnego. Dla ilustracji- jeśli ktoś kto drogą publiczną prowadzi samochód z prędkością 160 km/godz. w polskich warunkach zawsze narusza zasadę bezpieczeństwa w ruchu. Podobnie robi każdy, kto ma świadomość stanu swojej nietrzeźwości albo zasiada za kierownicą nie uzyskawszy uprzednio uprawnień do prowadzenia pojazdu określonej kategorii. Nieumyślnie zasadę bezpieczeństwa narusza ten uczestnik ruchu, który z prędkością 80 km/godz. wjechał na obszar zamieszkały i nie zauważył tablicy oznaczającej obszar zabudowany, a także ten, który jest błędnie przekonany, że spożyty przez niego w niewielkich ilościach kilkanaście godzin wcześniej alkohol już dawno został z jego organizmu wyeliminowany.
          

             Skutkiem naruszenia wspomnianych zasad jest doprowadzenie do zdarzenia, w którym inna osoba doznała naruszenia czynności ciała lub rozstroju zdrowia przez czas trwający dłużej niż 7 dni (tzw. średni uszczerbek na zdrowiu). W razie wystąpienia poważniejszych obrażeń w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci w grę wchodzi odpowiedzialność sprawcy za typ kwalifikowany zagrożony karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Nie jest przestępstwem wypadku drogowego spowodowanie zdarzenia, w którym inna osoba doznała jedynie lekkiego uszczerbku na zdrowiu. Sąd Najwyższy stoi na stanowisku, że sprawca takiego zdarzenia w ogóle nie odpowiada karnie nawet za samo spowodowanie uszczerbku. W grę może wchodzić jedynie odpowiedzialność za wykroczenie drogowe. Wykroczeniem drogowym pozostaje również sprawstwo wypadku drogowego, którego skutkiem było wyłącznie zniszczenie mienia (uszkodzenie pojazdu) innej osoby. Przedmiotem ochrony art. 177 są najbardziej fundamentalne z wartości, za jakie należy uznać życie i zdrowie człowieka. Nie jest natomiast przedmiotem ochrony bezpieczeństwo w komunikacji, które stanowi jedynie pewien specyficzny stan, charakteryzujący się brakiem zagrożeń dla wspomnianych dóbr.
 

Możliwość przypisania odpowiedzialności za spowodowanie wypadku komunikacyjnego uwarunkowana jest ustaleniem, że sprawca uszkodzenia ciała innej osoby naruszył konkretne zasady bezpieczeństwa ruchu. Zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym są to ujęte w odpowiednich przepisach zasady określające sposób korzystania z ruchu; są to zarówno reguły zawarte w przepisach określających porządek poruszania się na szlakach komunikacyjnych i zachowanie się w typowych dla ruchu sytuacjach lub wyrażone przez przyjęte oznakowanie, oświetlenie i sygnalizację, jak i reguły nieskodyfikowane w sposób szczegółowy, a wynikające z wyżej wymienionych przepisów oraz istoty bezpieczeństwa w ruchu, które muszą znaleźć zastosowanie wszędzie tam, gdzie nie ma sprecyzowanego przepisu (wytyczne wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w sprawach o przestępstwa drogowe, uchwała SN z 28 lutego 1975 r., V KZP 2/74, OSNKW 1975, nr 3-4, poz. 33). Nie muszą pokrywać się one z przepisami ruchu (Stefański, Wypadek..., s. 47; Stefański (w:) Wąsek I, s. 522). Minimalizują one stopień niebezpieczeństwa związanego z uczestnictwem w poszczególnych dziedzinach ruchu, acz nie eliminują go całkowicie. Nie zawsze określają one zachowanie kierowcy w sposób ścisły, ich przestrzeganie oceniane jest zawsze przez pryzmat konkretnych okoliczności (por. np. postanowienie SN z 9 grudnia 2003 r., II KK 262/03, niepublikowany; postanowienie SN z 1 grudnia 2003 r., III KK 339/03, niepublikowane; wyrok SN z 11 marca 2003 r., III KKN 202/01, niepublikowany; wyrok SN z 5 stycznia 2000 r., II KKN 419/97, Orz. Prok. i Pr. 2000, nr 6, poz. 4; wyrok SN z 17 czerwca 1999 r., IV KKN 740/98, PiP 2000, z. 2, s. 110). Należy podkreślić, że sam fakt, iż uczestnik ruchu naruszył obowiązującą regułę ostrożności, np. prowadził pojazd będąc w stanie nietrzeźwości, nie wystarcza do przypisania mu spowodowania wypadku, jeżeli nie zostało ustalone, że wypadek jest następstwem naruszenia tej właśnie reguły, a nie wyniknął z innej przyczyny, np. nagłego wtargnięcia na jezdnię przez pieszego tuż przed nadjeżdżającym pojazdem Potrzeba ustalenia związku przyczynowego zachodzi bowiem w każdym wypadku przestępstwa skutkowego, przy czym związku tego nie można domniemywać.
            

                  W myśl art. 4 prawa o ruchu drogowym uczestnik ruchu i inne osoby znajdujące się na drodze mają prawo oczekiwać zgodnego z przepisami zachowania innych uczestników ruchu, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego zachowania. Reguła ta określana jest powszechnie mianem "zasady ograniczonego zaufania", zaś jej rozwinięcie stanowi stanowisko przyjęte przez SN w ramach wytycznych wymiaru sprawiedliwości i praktyki sądowej w sprawach o przestępstwa drogowe (uchwała pełnego składu Izby Karnej SN z 28 lutego 1975 r., V KZP 2/74, OSNKW 1975, nr 3-4, poz. 33). W tezie 6 tej uchwały stwierdzono m.in.: "Prowadzący pojazd ma prawo liczyć na respektowanie zasad bezpieczeństwa ruchu przez współuczestników ruchu dopóty, dopóki ich cechy osobiste lub określone zachowanie się albo inna szczególna uzasadniona doświadczeniem życiowym sytuacja (np. omijanie stojącego na przystanku i zasłaniającego widoczność autobusu albo jazda w strefie przejścia dla pieszych) nie każą oczekiwać, że mogą się oni nie dostosować do tych zasad. Wskazówką, że współuczestnicy ruchu mogą się zachować na drodze w sposób nieprawidłowy, jest zwłaszcza jawna i dostrzegalna dla prowadzącego pojazd ich niezdolność przestrzegania zasad ruchu (np. dzieci, starcy, pewna kategoria inwalidów, osoby, których ruchy mogą świadczyć o nietrzeźwości). Przede wszystkim obecność dzieci bez opieki starszych na jezdni lub w jej bezpośrednim pobliżu powinna być dla kierowcy sygnałem nakazującym szczególną nieufność i ostrożność. Nieuświadomienie sobie przez dzieci niebezpieczeństwa lub też jego niedocenianie może prowadzić do nieobliczalnych reakcji, jak na przykład do przebiegania w ostatniej chwili przed pojazdem. Dlatego kierujący pojazdem powinien w takiej sytuacji być przygotowany na nieoczekiwany rozwój wydarzeń oraz odpowiednio ograniczyć szybkość. Jeżeli mimo przestrzegania przez kierującego pojazdem zasady ograniczonego zaufania dojdzie do któregokolwiek z wyżej wymienionych skutków dlatego, że współuczestnik ruchu nie wywiązał się w danej sytuacji ze swych obowiązków wynikających z zasad bezpieczeństwa, nie może być mowy o odpowiedzialności osoby kierującej pojazdem, która nie miała możliwości lub powinności przewidzenia takiego rozwoju wypadków (...)".
            

                 Art. 3. 1. Prawa o ruchu drogowym wymaga zaś , aby Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze zachowywali ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, obowiązani są unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie. Pojęcie wskazanych zasad obejmuje zarówno zasady ujęte w przepisach prawa drogowego lub regulujących komunikację kolejową, wodną lub powietrzną, jak też wynikające z istoty bezpieczeństwa w ruchu zasady prakseologiczne odnoszące się do danej sfery ruchu (por. uchw. SN z 28 II 1975 r., V KZP 2/74, OSNKW 1975, nr 3, poz. 33). Zasady bezpieczeństwa dotyczące ruchu drogowego określone zostały w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (tekst jedn. Dz.U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 z późn. zm.). W odniesieniu do ruchu kolejowego zob. ustawa z dnia 28 marca 2003 r. o transporcie kolejowym (Dz.U. Nr 86, poz. 789 z późn. zm.), a w odniesieniu do ruchu wodnego: zob. ustawa z dnia 18 września 2001 r. - Kodeks morski (Dz.U. Nr 138, poz. 1545 z późn. zm.) oraz ustawa z dnia 21 grudnia 2000 r. o żegludze śródlądowej (tekst jedn. Dz.U. z 2006 r. Nr 123, poz. 857). W odniesieniu do ruchu powietrznego - zob. ustawa z dnia 3 lipca 2002 r. - Prawo lotnicze (tekst jedn. Dz.U. z 2006 r. Nr 100, poz. 696 z późn. zm.).
Po krótkiej analizie pojęcia wypadku komunikacyjnego oraz zasad bezpieczeństwa możliwa jest próba praktycznego wskazania na okoliczności umniejszające winę lub ją całkowicie derogujące. Przy ustalaniu zakresu odpowiedzialności karnej sprawcy wypadku komunikacyjnego uwzględnić należy okoliczności przedmiotowe związane ze zdarzeniem , takie jak trudne warunki drogowe, opady atmosferyczne, siła wiatru, stan drogi lub innego szlaku komunikacyjnego itp. Na uwzględnienie zasługują również liczne okoliczności związane z cechami pojazdu prowadzonego przez sprawcę, na przykład zły stan techniczny, o ile rzecz jasna nieprawidłowości w tym zakresie nie zostały sprowadzone przez kierującego. Krąg stawianych sprawcy wymogów odnoszony jest do pewnego zgeneralizowanego wzorca normatywnego ; może on przybrać formę standardową ("rozsądny obywatel") lub kwalifikowaną ("dobry kierowca"), zależeć to będzie od istoty badanego zdarzenia i roli, jaką odegrał sprawca (por. wyrok SN z 30 maja 1995 r., III KRN 20/95, PiP 1996, z. 6, poz. 105).  Oceniając stopień winy, mający oczywisty wpływ na wymiar kary należy mieć na względzie warunki atmosferyczne, prędkość prowadzonego pojazdu, ale także zachowanie się pokrzywdzonego oraz fakt, czy sprawca wypadku mógł go w ogóle uniknąć. W tym miejscu należy wskazać na dorobek orzeczniczy Sądu Najwyższego, z którego chętnie czerpie praktyka stosowania prawa. "Na oskarżonego nie można nałożyć obowiązku jazdy z taką prędkością, która umożliwiałaby mu spostrzeżenie nieoświetlonej i niekontrastującej z otoczeniem przeszkody na drodze, w postaci pokrzywdzonego prowadzącego w poprzek tej drogi rower. Jak ustalono, oskarżony jechał z prędkością administracyjnie dozwoloną i dostosowaną do warunków panujących krytycznego dnia na drodze, zaś w chwili gdy spostrzegł przeszkodę, nie miał już możliwości uniknięcia kolizji pomimo podjęcia prawidłowego manewru jej ominięcia. Nie wykazano przy tym, iżby prędkość ta była prędkością uniemożliwiającą kierującemu panowanie nad pojazdem" (wyrok SN z 15 stycznia 2000 r., II KKN 419/97, Prok. i Pr. 2000, nr 6, poz. 4).
O tym, ze samo przekroczenie prędkości nie stanowi jeszcze o odpowiedzialności prawnej za spowodowanie wypadku świadczy kolejne przywołane orzeczenia, z którego pochodzi teza: "Nie jest wystarczające dla przypisania przestępstwa spowodowania wypadku drogowego stwierdzenie, iż jadąc z prędkością mniejszą niż administracyjnie dozwolona sprawca mógłby wypadku uniknąć" (wyrok SN z 22 listopada 2001 r., IV KKN 394/97, LEX nr 51590).
 

        W tym samym duchu zostało wydane kolejne. "Ocena, czy oskarżony przestrzegał zasad "prędkości bezpiecznej", wymaga rozważenia, czy zachowanie prędkości dozwolonej 50 km/h przed oznakowanym migającym sygnałem świetlnym przejściem dla pieszych w sytuacji, gdy oskarżony nie miał pełnej widoczności tego przejścia - było zachowaniem zgodnym z tą zasadą. Prędkość natomiast bezpieczna to prędkość pozwalająca kierującemu na prawidłowe wykonanie manewrów, których potrzebę w konkretnej sytuacji kierujący ma możliwość i obowiązek przewidzieć. Oznacza to prędkość pozwalającą na zwalnianie lub unieruchomienie pojazdu w odległości limitowanej zasięgiem widoczności i ewentualnością dającej się w danej sytuacji przewidzieć przeszkody, takiej jak pieszego na wyznaczonym przejściu przez jezdnię" (wyrok SN z 11 marca 2003 r., III KKN 202/01, LEX nr 77005). 
         Na marginesie pragnę zauważyć, iż nie można uznać za podmiot przestępstwa z art. 177 właściciela lub posiadacza pojazdu, który dopuścił do jego prowadzenia przez osobę nietrzeźwą, która spowodowała wypadek. Obowiązujące prawo nie zna instytucji tzw. sprawstwa pośredniego tzw. rozszerzonego współsprawstwa. Dopuszczający do ruchu osobę nietrzeźwą lub niemającą wymaganych kwalifikacji - właściciel, posiadacz lub użytkownik pojazdu ponosi odpowiedzialność jedynie za wykroczenie określone w art. 96 k.w. (tak również SN w wyr. z 4 II 1992 r., II KRN 451/91, OSP 1993, nr 11, poz. 221). Czym innym natomiast jest nakłanianie osoby nietrzeźwej do prowadzenia pojazdu, które można rozpatrywać jako podżeganie do występku określonego w art. 178a.

            Nieumyślne spowodowanie wypadku komunikacyjnego w swojej podstawowej postaci zagrożone jest karą pozbawienia wolności do 3 lat. W przypadku następstwa postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci człowieka granice ustawowego zagrożenia sięgają od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Jeżeli skutki dotknęły wyłącznie osoby najbliższej dla sprawy, podlega on ściganiu tylko w sytuacji, gdy pokrzywdzony lub inna uprawniona osoba wystąpiła z wnioskiem o ukaranie. Odpowiedzialności zaostrzonej podlegają sprawcy wypadków drogowych, którzy dopuścili się ich w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, a także tacy którzy zbiegli z miejsca zdarzenia. Stosownie do art. 178 § 1 kk, dolna i górna granica ustawowego zagrożenia karą pozbawienia wolności ulegają zwiększeniu o połowę. Oznacza to możliwość wymierzenia nietrzeźwemu sprawcy wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym nawet 12 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo grozi mu podanie do publicznej wiadomości pełnej treści wyroku, orzeczenie zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na lat 10 lub nawet na zawsze, a także w niektórych przypadkach przepadek prowadzonego pojazdu.


Powyższy teks opracowany na podstawie:


1. Marek Andrzej Komentarz do art. 177 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] A. Marek, Kodeks karny. Komentarz, LEX, 2007, wyd. IV.
2. Budyn-Kulik Magdalena, Kozłowska-Kalisz Patrycja, Kulik Marek, Mozgawa Marek Komentarz do art. 177 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] M. Mozgawa (red.), M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, Kodeks karny. Komentarz praktyczny, Oficyna, 2007, II wyd.
3. Barczak-Oplustil Agnieszka, Bogdan Grzegorz, Ćwiąkalski Zbigniew, Dąbrowska-Kardas Małgorzata, Kardas Piotr, Majewski Jarosław, Raglewski Janusz, Rodzynkiewicz Mateusz, Szewczyk Maria, Wróbel Włodzimierz, Zoll Andrzej, Zoll Fryderyk Komentarz do art. 177 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] A. Barczak-Oplustil, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Rodzynkiewicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, Kodeks karny. Część szczególna. Tom II. Komentarz do art. 117-277 k.k., Zakamycze, 2006, wyd. II
4. Bończak Stanisław, PS.1999.5.113, Glosa do uchwały SN z dnia 18 listopada 1998 r., I KZP 16/98
5. Dąbrowska-Kardas Małgorzata, Kardas Piotr, Palestra.1999.1-2.19, Odpowiedzialność za spowodowanie wypadku komunikacyjnego w świetle regulacji nowego kodeksu karnego z 1997 r., cz. I.
6. Stefański Ryszard A., Prok.i Pr.2006.9.143, Glosa do wyroku SN z dnia 8 marca 2006 r., IV KK 416/05.
7. Szmidt Krzysztof, Cz.PKiNP.2002.1.33, Wielkość wymagań oraz granica obowiązku ostrożności w ruchu drogowym w teorii i praktyce prawa karnego.
8. Marcinkowski Wojciech, Prok.i Pr.1999.6.36, Koncepcja odpowiedzialności zredukowanej w świetle art. 177 § 3 k.k.
9. Giezek Jacek, PiP.2001.6.109 Glosa do wyroku SN z dnia 8 marca 2000 r., III KKN 231/98.
10. Michalska-Warias Aneta, Prok.i Pr.2003.4.13, Glosa do postanowienia SN z dnia 28 marca 2002 r., I KZP 4/02.

© 1990-2012 Karkoszka.pl.